Nie lubisz trailerów filmów? Teraz może się to zmienić!

Australijska firma Demand Film emituje nową wirtualną walutę, którą nagradza użytkowników promujących i oglądających zwiastuny jej filmów.

Demand Film oficjalnie wprowadza kryptowalutę Screencreds. Wydarzenie to jest powiązane z próba wejścia na rynek niemiecki.

Płacenie ludziom za oglądanie filmów

Ideą Screencreds jest zachęcenie ludzi do promowania produkcji od Demand Film. Przedsiębiorstwo organizuje pokazy teatralne i seanse filmów dokumentalnych. Od teraz osoby, które oglądają i udostępniają zwiastuny filmowe reklamujące te przedsięwzięcia, będą mogły zdobyć kryptowalutę jako swoistą nagrodę.

Firma tłumaczy, że wypłaty będą oparte na liczbie osób, które zobaczą, a następnie kupią bilety po obejrzeniu udostępnionego zwiastuna. W ten sposób ludzie będą mogli zarobić np. na wejściówki na imprezy filmowe. Oprócz tego cyfrowa waluta będzie przedmiotem handlu na giełdzie NCX w Australii.

Oprócz powyższego Demand Film testuje opcję użycia Screencreds do płacenia tantiem. Ogólnie rzecz biorąc, firma uważa, że ​​ich model będzie korzystny finansowo w przypadku mniejszych produkcji, ponieważ wypłaty z Screencred pozwalają uniknąć konsekwencji zmian kursów walutowych i opłat bankowych związanych z tradycyjnymi transakcjami.

Moda na Blockchain

Coraz większa liczba twórców filmowych i innych osób z branży zwraca uwagę na kryptowaluty i technologię Blockchain. Na ostatnim Festiwalu Filmowym w Cannes wiele podmiotów promowało rozwiązania oparte na Blockchain jako panaceum na problemy, które obecnie trapią branżę.

Oczekuje się, że przemysł filmowy będzie rósł w szybkim tempie, a koszty produkcji spadną, dzięki tańszym i bardziej zaawansowanym technologiom. Niektórzy zaczęli używać dedykowanych blockchainów do zabezpieczania scenariuszy filmowych i innej własności intelektualnej, dzięki czemu kreatywne i niepowtarzalne pomysły mogą być chronione przed kradzieżą i naruszeniem praw autorskich. Obecnie dużym problemem jest to, że wiele filmów publikowanych np. na popularnych witrynach, takich jak YouTube, zostaje skradzionych, a następnie ponownie przesłanych na inną platformę.

Piractwo powoduje, że producenci i ekipy filmowe często tracą dużo potencjalnych przychodów z reklam. Start-up Verdictum z Australii zbudował platformę opartą na Blockchain, która ma pomóc chronić producentów i ich pracę przed tego typu kradzieżą. Informacje, takie jak np. scenariusz, mogą być przechowywane tak, aby mogły być śledzone i monitorowane. Jeśli wystąpi problem z potencjalnym naruszeniem praw autorskich, producent może użyć rekordu rejestracji ze specjalnego blockchaina, aby udowodnić, że praca była pierwotnie ich własnością.

Także Hollywood interesuje się tematem kryptowalut. W USA powstaje film sensacyjny „Crypto” z Kurtem Russellem w jednej z głównych ról. Z informacji, które przeciekły do mediów wiadomo jednak, że waluty cyfrowe zostaną tam pokazane jako narzędzie przestępców i mają im służyć do prania pieniędzy.

Spodobał Ci się ten artykuł? Zarejestruj się na BitMarket teraz i zacznij handlować kryptowalutami!

Foto: Pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest