Najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia – Styczeń (IV)

W tym tygodniu wiele działo się w świecie Bitcoina. Jak co tydzień przedstawiamy Wam więc ciekawsze newsy z rynku. Miłej lektury!

Na łamach Pulsu Biznesu na temat Bitcoina wypowedział się Bartosz Pawłowski, obecnie dyrektor ds. inwestycji i bankowości prywatnej mBanku oraz były globalny szef strategów rynków wschodzących jednego z największych banków w Londynie. Co ciekawe, jego zdanie na temat najpopularniejszej dzisiaj kryptowaluty jest dosyć pozytywne. „Na dzień dzisiejszy, według danych, które mamy – nie jest ich dużo – ludzie, którzy kupują kryptowaluty, nie kredytują się, w związku z tym ich wrażliwość na spadki nie jest aż tak duża. – odpowiedział na pytanie, czy dzieło Nakamoto to bańka – Tylko dlatego, że wykres idzie w górę, to nie znaczy, że jest bańka. Gdybyśmy spotkali się tutaj rok temu i spojrzeli na wykres, kiedy bitcoin kosztował 1000 dolarów, to od kilkunastu centów do tysiąca dolarów to też jest wzrost, który przypomina bańkę. Teraz jesteśmy na poziomie 13 tys. dolarów, wykres wygląda rzeczywiście przerażająco, ale wydaje mi się, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o bańce.” Finansista opowiedział także, jak zmieniło się jego nastawienie do walut cyfrowych: „Na początku sam byłem bardzo sceptyczny co do koncepcji, teraz już trochę mniej. Cena jakiejkolwiek kryptowaluty nie jest wyznacznikiem jej sukcesu. Umówmy się – wystarczyłoby paru miliarderów z krajów azjatyckich i jesteśmy w stanie tę cenę wyciągnąć na 30 tys. dolarów. Wyznacznikiem sukcesu będzie to, gdy pójdziemy do sklepu i obok karty Visa, Mastercard i Blika zobaczymy również, że przyjmujemy również płatności w kryptowalutach. Wydaje mi się, że to się nie rozleci, ten koncept nie zniknie i nie będziemy go traktowali jako folklor. Cena może spaść i pewnie będzie spadać, bo zmienność jest gigantyczna, natomiast dla mnie koncepcja jest bardzo fascynująca, zwłaszcza blockchaina, więc szczerze mówiąc trochę kibicuję tej technologii, mimo że rekomendowania kupowania tych walut bym się nie podjął.”

W środę przygotowaliśmy dla was artykuł dotyczący obecnej sytuacji na wykresie. Brian Kelly z BKCM Digital Asset Fund i autor książki „The Bitcoin Big Bang – How Alternative Currencies Are About to Change the World.”, uważa, że teraz właśnie jest najlepszy czas na inwestowanie w bitcoina. Jego zdaniem na rynku można obecnie zauważyć migrację wolumenów z rynku azjatyckiego na amerykański i europejski, co jest efektem wprowadzenia regulacji oraz kontraktów terminowych. Poza tym najlepiej kupować wtedy, gdy wszyscy sprzedają… „Teraz, kiedy wszyscy mówią, że to koniec, że Bitcoin jest martwy, gdy słyszymy to już po raz 175. (…) To nie koniec bitcoina”. – spuentował Kelly.

Mimo wszystko większy sceptycyzm widać w postawie Goldman Sachs, który ostrzegł swoich najzamożniejszych klientów przed poddaniem się kryptowalutowej „manii”. Zdaniem banku mimo wszystko mamy do czynienia z bańką. „Chociaż nie wiemy, czy bitcoin lub jakakolwiek inna kryptowaluta podwoi lub potroi swoją wartość, nie wierzymy, że te waluty zachowają swoje ceny w dłuższej perspektywie w obecnej wersji” – napisała grupa analityków kierowana przez Sharmina Mossavara-Rahmania i Bretta Nelsona. Instytucja wyjaśniła, że jest dość optymistycznie nastawiona do cyfrowych walut i ogólnie blockchaina, ale zdaniem jej specjalistów bitcoin nie zapewnia użytkownikom żadnej z kluczowych zalet tej technologii: „Uważamy, że koncepcja cyfrowej waluty wykorzystującej technologię blockchain jest opłacalna, biorąc pod uwagę korzyści, jakie może zapewnić: łatwość realizacji na całym świecie, niższe koszty transakcyjne, ograniczenie korupcji, ponieważ wszystkie transakcje można prześledzić, bezpieczeństwo własności i tak dalej. Bitcoin nie zapewnia jednak żadnej z tych kluczowych zalet. Wręcz przeciwnie.”

Prezes i dyrektor naczelna Nasdaq, Adena Friedman, powiedziała we wtorek, że giełda rozważa wprowadzenie kontraktów futures opartych na bitcoinie. Sama jednak przyznaje, że plany są jeszcze dalekie od realizacji. Obecnie platforma bada ewentualny przyszły popyt na produkt oraz sprawy technicznie, by był on w pełni bezpieczny i budził zaufanie wśród klientów.

Kryptowalutom przyglądają się też władze Wielkiej Brytanii. Premier Theresa May w czasie szczytu w Davos zapytana przez dziennikarza o BTC odpowiedziała: „Na kwestię kryptowalut powinniśmy patrzeć bardzo poważnie, właśnie ze względu na sposób, w jaki mogą być wykorzystywane, szczególnie przez przestępców”. May nie ujawniła żadnej konkretnej polityki względem walut cyfrowych, ani nie obiecała wszcząć żadnych działań przeciwko nim. Na dzień dzisiejszy rządzący UK tylko obserwują i badają ten rynek.

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.