Najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia – Styczeń (II)

Za nami jeden z najkrwawszych tygodni na giełdzie od dłuższego czasu. Spadliśmy poniżej poziomu 10000$ czyli – licząc od ATH – ponad 50%. Czy to tylko zdrowa i duża korekta czy definitywne pęknięcie bańki dowiemy się wkrótce. Jak jednak co piątek przygotowaliśmy specjalnie dla was podsumowanie ostatnich dni.

Kay Van-Petersen, analityk, Saxo Banku, pojawił się w powszechniej świadomości zwolenników kryptowalut w grudniu 2016 r., kiedy to przewidywał, że cena bitcoina dojdzie do poziomu 2 000 $ w roku kolejnym. Jak wiemy, ostatecznie dwanaście miesięcy później inwestorzy płacili za 1 btc aż dziesięciokrotnie więcej. Wątpliwe jednak, by ktokolwiek miał to za złe finansiście. Z perspektywy czasu można go wręcz uznać za pesymistę. Teraz, w okresie obecnych spadków, Van-Petersen powiedział CNBC, że według niego cena głównej waluty cyfrowej osiągnie poziomy od 50000 do 100000 USD jeszcze przed końcem 2018 r. Dlaczego? Jak wielu obserwatorów rynku uważa, że za kolejną falą wzrostów będą stać klienci instytucjonalni oraz kontrakty terminowe oparte na BTC wprowadzone w USA.

Właściciel nowojorskiej giełdy (NYSE) ogłosił, że wystartuje z nowym projektem powiązanym z rynkiem BTC. Intercontinental Exchange (ICE) – operator NYSE – nawiązał bowiem współpracę z blockchainowym startupem Blockstream, w celu stworzenia usługi, która umożliwi klientom instytucjonalnym otrzymywanie informacji rynkowych dotyczących kryptowalut w czasie rzeczywistym z giełd na całym świecie. Usługa zapewni funduszom hedgingowym i innym klientom instytucjonalnym te same rodzaje danych, które są wykorzystywane przez wszystkich inwestorów giełdowych. Oprócz prostych danych cenowych ICE będzie wysyłał klientom szczegółowe informacje na temat ksiąg zleceń, które pomogą im przewidzieć ruchy na rynku i skorzystać z możliwości arbitrażowych na nim występujących. „Dzięki szerokiej gamie kryptowalut i giełd oraz z uwagi na różnice cen pomiędzy giełdami, ważne jest, aby inwestorzy dysponowali wszechstronnym źródłem informacji o cenach” – powiedział w oświadczeniu prezes ICE i dyrektor operacyjny, Lynn Martin.

Czy stan Kolorado wykorzysta Blockchain do zabezpieczenia prywatnych danych przed cyberatakami? Tamtejsi politycy właśnie debatują nad takim rozwiązaniem. Zgodnie z ostatnimi raportami w samym 2017 roku miało miejsce od sześciu do ośmiu milionów prób naruszeń platform cyfrowych rządu stanowego dziennie(!). Stąd pomysł, by w celu ochrony danych wykorzystać technologię łańcucha bloków. Przygotowano już pierwsze przepisy, które mogłyby uregulować nowy stan rzeczy. W zaprojektowanej ustawie wskazano także, że Kolorado nadal wymaga od obywateli, aby osobiście odwiedzali agencje państwowe w celu zmodyfikowania swoich danych, który to problem również może być rozwiązany przez system blockchaina.

Świat ureguluje w końcu kryptowaluty? Tego z pewnością chciałby dyrektor Bundesbanku, Joachim Wuermeling, który uważa, że ich natura czyni je bardzo trudnymi do ujęcia w ramy prawne na poziomie jednego kraju. Stąd jego wniosek, że do takich unormowań powinno dojść w skali światowej. Podobny wniosek padł w czasie debaty „Kryptowaluty – dla koga szansa, dla kogo zagrożenie?” transmitowanej w tym tygodniu na portalu bankier.tv. Prof. Elżbieta Chojna-Duch, ekspertka komisji sejmowych i członkini Rady Polityki Pieniężnej poprzedniej kadencji, również stwierdziła, że „detaliczne” regulowanie walut opartych na Blockchainie tylko w Polsce nie ma sensu i nasz kraj powinien poczekać na przepisy globalne.

Skoro jesteśmy już przy temacie naszego kraju, Polski Akcelerator Technologii Blockchain ogłosił, że prowadzi prace nad stworzeniem dPLN (Digital PLN). Nie opublikowano na razie RoadMap oraz Whitepaper projektu. Wiadomo jedynie, że 1 dPLN będzie kosztował tyle co 1 złoty. Wynika więc z tego, że nowa cyfrowa waluta nie będzie narażona na wahania kursu, takie jakie obserwujemy na BTC i jemu pochodnych. Niestety dPLN nie jest objęty patronatem rządowym. Więcej szczegółów poznamy zapewne wkrótce.

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.