Millenialsi: nie ufamy bankom, wolimy kryptowaluty

Według najnowszego badania Deidre Campbell z Edelman, kryptowaluty cieszą się największym zainteresowaniem wśród młodych inwestorów. W szczególności to właśnie millenialsi popierają bitcoina i inne waluty cyfrowe.

Nigdy nie ufaj bankom!

Millenialsi nie ufają bankom. Tak przynajmniej wynika z raportu. Uważają bowiem obecne systemy za nieefektywne i przestarzałe. Ich zdaniem są one niedostosowane do potrzeb młodych osób.

W zeszłym miesiącu podobne wnioski jak Deidre Campbell wysnuło też amerykańskie biuro statystyczne. Z ostatnich badań jasno wynika, że millenialsi wolą inwestować w kryptowaluty niż nawet w tak trwałe aktywa jak nieruchomości.

Obecne wyniki warto zestawić z badaniami z poprzednich lat. Z nich wynika, że kryptowaluty wypełniły pewną lukę na rynku inwestycji. Choćby w 2015 roku Instytut Polityczny Uniwersytetu Harvarda zauważył, że tylko 14% millenialsów uważa, że ​​Wall Street faktycznie dba o interes swoich klientów.

Kevin Kelly po analizie wyników stwierdził wtedy, że nowopowstały trend może dla tradycyjnych instytucji oznaczać długoterminowe kłopoty:

„To z pewnością może być problem dla Wall Street. Nie widzieliśmy takich zmian od czasu kryzysu finansowego. Codziennie pojawiają się  nagłówki gazet: „Wall Street znowu to robi”, „Kolejne faux pas na Wall Street”, itd.”

Początek problemów?

Kryptowaluty to jednak nie wszytko. Millenialski cenią od banków wyżej też bezgotówkowe alternatywy, takie jak aplikacje fintech. W samych Chinach AliPay, czyli platforma będąca własnością giganta Alibaby, zaczęła odpowiadać za ponad 80% wszystkich krajowych transakcji zachodzących w sieci.

Aplikacje fintach są też ratunkiem dla mieszkańców biedniejszych krajów, w których banki nie funkcjonują albo ich działanie jest mocno ograniczone. Na Filipinach duże banki mają ciężki do spełnienia wymóg. Chcą, aby zarówno rezydenci, jak i obywatele przechowywali na kontach depozyt w wysokości minimum 2000 USD. Tym samym ograniczają dostęp do usług wielu mieszkańcom tego kraju.

Nie dziwi więc popularność kryptowalut, które nie ograniczają nikomu dostępu do płatności, a także są w dużej mierze uniezależnione od systemów bankowych (od instytucji uzależnione są tylko giełdy kryptowalut). Rynek fintach i walut cyfrowych pozwala też na dokonywanie zakupów za pomocą telefonów komórkowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest