Kopanie bitcoina stało się rekordowo nieopłacalne

Luty był wyjątkowo niemiłym miesiącem dla krypto-górników. Kopanie bitcoina stało się wtedy rekordowo nieopłacalne i spadło do poziomu, który po ostatni raz był rejestrowany w sierpniu 2017 roku, czyli jeszcze przed ostatnią bańką spekulacyjną (a przynajmniej jej najintensywniejszym etapem).
Temat zbadała firma Diar. Kopanie bitcoina przyniosło w poprzednim miesiącu tylko 195 milionów USD przychodów. Dla porównania – w styczniu kwota ta wyniosła jeszcze 210 milionami dolarów. Z kolei na przełomie lat 2017/2018 – 951 milionów dolarów. To ostatnie najlepiej pokazuje skalę spadków.

Krach na rynku kopalni?

Już ostatnie dwa miesiące 2018 roku nie były dla krypto-górników przesadnie korzystne pod kątem finansowym. Na kryzys miał wpływ nagły spadek cen w połowie listopada. Dziś widać też, że długa bessa bardzo mocno dotyka same firmy, które weszły na rynek kopania bitcoina. 

Problemy mają światowi giganci, ale też polska Pracownia Nowych Technologii. Firma, na czele której stoi popularny youtuber Szczepan Bentyn, ma ponoć problemy z płynnością finansową. Ponadto, o jej kryzysie piszą już media specjalistyczne, zaś Polskie Stowarzyszenie Bitcoin otwarcie „nie rekomendowało” inwestowania w projekt. 

Problemy PNT wpisują się w obecny trend na tym rynku. W styczniu amerykańska firma kopiąca kryptowaluty, Giga Watt, złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Powód? Problemy z płynnością, w tym z niezapłaconymi rachunkami za energię elektryczną.

Mało tego, także producent kart GPU, Nvidia, w zaktualizowanych raportach ostrzega, że teraz spodziewa się tylko 2,2 miliarda dolarów przychodu za rok finansowy 2019. Wcześniej gigant spodziewał się 2,7 mld USD przychodu.

Drogie kopanie kryptowalut

W listopadzie z kolei opublikowano badanie, które wskazuje na to, że kopanie kryptowalut zużywa więcej energii niż wydobycie naturalnych kruszców o takiej samej wartości rynkowej. Stojący za wyliczeniami naukowcy z Instytutu Nauki i Edukacji Oak Ridge w amerykańskim Departamencie Energii przeprowadzili badanie oceniające, ile energii zużywają kopalnie kryptowalut w porównaniu z kopalniami tlenków glinu, miedzi, złota, platyny i metali rzadkich. Okazało się, że e-waluty są bardziej energochłonne. Poza tym ich wymogi energetyczne rosną z roku na rok.

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.