Kamil Rafał Gancarz: Spadki są dla Bitcoina dobre [WYWIAD]

Dziś rozmawiamy z Kamilem Rafałem Gancarzem – polskim finansistą, przedsiębiorcą, prezesem fundacji Blockchain Development Foundation, ale też członkiem szwajcarskiego stowarzyszenia Crypto Valley Association, wspierającego rozwój technologii Blockchain i ekosystemów kryptograficznych. 

Jacek Walewski: Zacznijmy może od tego, jak dowiedział się Pan o bitcoinie i kryptowalutach. Jakie pierwsze wrażenie zrobiła na Panu sama idea Blockchaina i walut cyfrowych?

Kamil Gancarz: Pierwszy raz o Bitcoinie dowiedziałem się w roku 2011, kiedy kosztował około 75 zł. Bardzo zainteresowała mnie wtedy ta idea wirtualnego pieniądza całkowicie opartego na technologii, ale jako finansista miałem bardzo duże obawy, czy aby nie jest to jakaś nowa forma przekrętu finansowego, zbudowanego w Internecie. Postanowiłem wstępnie zbadać temat, znalazłem możliwość otrzymania chyba 0,1 Bitcoina na swój portfel, gdyż wiele osób wtedy dzieliło się tą walutą wirtualną, aby promować technologię i budować społeczność potencjalnych użytkowników. Pobrałem program BitcoinCore, aby posiadać swój własny portfel i adres,a następnie przesłałem ten adres w miejsce, gdzie mogłem otrzymać darmowego Bitcoina. Niestety już wtedy wielkość Blockchaina Bitcoina była znacząca i pobranie całej historii transakcji, tak aby móc zobaczyć swoje BItcoiny na portfelu, zajmowało ogromną ilość czasu. Próbowałem czekać, ale nie do końca rozumiałem wtedy że pobranie całego Blockchain jest konieczne, aby zobaczyć swoją transakcję i aby portfel BitcoinCore był w pełni funkcjonalny. Doszedłem do wniosku, że jest to strasznie nieefektywna technologia i dla przeciętnej osoby konieczność pobrania wielkiej ilości danych, a tym samym nie wiadomo jak długiego czekania będzie nie do przejścia. W związku z tym doświadczeniem porzuciłem całkowicie projekt praktycznie na trzy lata.Wiedziałem, że tak nie może wyglądać skuteczny internetowy pieniądz. W 2014 roku podczas służbowego wyjazdu do Liechtensteinu poznałem osobę bardzo mocno związaną z technologią Blockchain, która była niesamowicie obeznana z technologią i wierzyła w ogromną przyszłość technologii.

Po kilku rozmowach i spotkaniach z tym panem, sam zacząłem rozumieć podstawy ekonomiczne Bitcoina i Blockchaina, równolegle widząc negatywne zmiany w sektorze bankowym: przeregulowanie, coraz bardziej skomplikowane procesy compliance, trudności stawiane klientom banków czy powstające wtedy koncepcje międzynarodowej automatycznej wymiany informacji podatkowych, która uderza dziś w pełną prywatność klientów banków. Zawsze mówiono, że pieniądze lubią ciszę i spokój, niestety dziś z roku na rok mają coraz mniej tych wartości.W opozycji do tych zmian stoją właśnie waluty wirtualne, które umożliwiają zainteresowanemu użytkownikowi utrzymanie poufności, a często nawet całkowitej anonimowości. Zapewniają także szybkie i sprawne przesyłanie wartości na dowolne miejsce globu nawet w przeciągu kilku minut. Wyobraźmy sobie dziś przelew z Wenezueli do Chin, ile by zajął on czasu, ile pieniędzy poszłoby na konieczne procedury i czy w ogóle byłby możliwy? Waluty wirtualne nie mają tych barier.Akurat mieszkańcom Wenezueli nie trzeba tłumaczyć jak ważny jest dziś Blockchain, bo już dawno zawiedli się na państwowym systemie emisji pieniądza.

Sam wspomniał Pan o barierach w adaptacji Bitcoina. Osobiście uważam, że barierą wejścia na rynek blockchain i kryptowalut są dla wielu bariery technologiczne. Kiedy doczekamy się „blockchaina z ludzką twarzą”, projektu, który byłby na tyle łatwy w obsłudze, że od razu mogłyby z niego skorzystać tzw. masy?

Zgadzam się z panem całkowicie. Zagadnienie łatwości użytkowania technologii dla przeciętnego uczestnika rynku jest tutaj kluczowym dla dalszego rozwoju Blockchaina. Środowisko musi pracować nad technologiami, które zapewnią bezpieczeństwo i maksymalną prostotę w korzystaniu z kluczy prywatnych przez użytkownika końcowego. Myślę, że w przeciągu około dwóch lat zobaczymy znaczne zmiany w tym obszarze. O tyle mogę pozwolić sobie na taką predykcję, że jako Fundacja prowadzimy dziś prace w tym zakresie. Niestety nie mogę powiedzieć więcej ze względu na poufność projektu badawczego.

Kolejną barierą jest też dbanie o bezpieczeństwo swoich środków. Jakich rad udzieliłby Pan początkującym inwestorom na rynku krypto-aktywów pod tym względem?

Najważniejsze jest miejsce generowania i przechowywania naszych kluczy prywatnych do posiadanych portfeli. Dla początkujących inwestorów zalecam portfele sprzętowe typu „coldstorage”. Pamiętajmy też, aby notować hasła do seedów odręcznie, to znaczy pisząc piórem na zwykłej kartce papieru, bez obecności kamer, smartfonów, tabletów, smart TV, z zasłoniętą kamerą na laptopie, tak aby nikt nie mógł podejrzeć naszego seeda. Przechowujmy seedy w miejscu niedostępnym dla nieautoryzowanych osób , a także posiadajmy kilka ich kopii na wypadek pożaru lub innej tragedii. Zalecam również przechowywanie samego portfela sprzętowego w bezpiecznym miejscu, a także używanie odpowiedniego PIN-u do zabezpieczenia kluczy prywatnych zgromadzonych na portfelu sprzętowym.

Bardzo ważną zasadą jest nie utrzymywanie krypto-aktywów na giełdach lub innych serwisach internetowych! Tylko samodzielnie przechowywanie i generowanie kluczy prywatnych za pomocą „coldwallets” może nam zapewnić wystarczający poziom bezpieczeństwa.

W  niedalekiej przyszłości powstanie kolejna generacja takich portfeli, które będą bardziej bezpieczne, chociażby ze względu na sposób przesyłu podpisanej transakcji do sieci Blockchain, a także na sposób generowania entropii dla losowości generowania seedów i kluczy prywatnych.

Jest Pan członkiem szwajcarskiego stowarzyszenia Crypto Valley Association. Jak porównałby Pan szwajcarski rynek blockchain i kryptowalut do polskiego. Zwłaszcza interesuje mnie podejście władz do nowej technologii.

Niestety oba rynki dzieli ogromna przepaść. Władze Szwajcarii rozumieją, że technologia ta to przyszłość i możliwość czerpania znaczących korzyści ze zmieniającego się świata.Dlatego też tworzą ekosystem, w którym przedsiębiorcy i utalentowane jednostki mogą swobodnie pracować na rozwojem Blockchaina, przy wsparciu komisji nadzoru finansowego FINMA, tak aby zapewnić regulacyjne ramy, w których firmy z sektora będą mogły legalnie działać, przy uwzględnieniu przepisów związanych z procedurami AML/KYC i regulacjami rynków finansowych.Zresztą bardzo podziwiam, jak nowa technologia finansowa może zostać potraktowana przez regulatora, przykładowo firma zarejestrowana w Szwajcarii, zajmująca się branżą FinTech, może przyjmować depozyty w ramach piaskownicy regulacyjnej do wysokości miliona franków szwajcarskich bez uzyskania licencji bankowej.Wymogiem jest tylko zgłoszenie tego faktu nadzorcy,czyli FINMA, oraz przestrzeganie przepisów AML/KYC. Poza tym zobaczmy też, że według danych za 2017 rok w Szwajcarii zrealizowano 33 projekty ICO, które zebrały łącznie prawie 1,5 miliarda dolarów amerykańskich, co stanowi ponad 26% całego światowego rynku ICO w 2017 roku. Ile projektów ICO w tym czasie zrealizowano w Polsce? Gdzie jest u nas czytelna i bezpieczna przestrzeń regulacyjna?

Brak stabilnego i korzystnego prawa gospodarczego i systemu podatkowego, nigdy nie sprzyja rozwojowi wysokich technologii. Bez gwarancji bezpieczeństwa i poszanowania własności, w tym tej intelektualnej, nie zobaczymy rozwoju gospodarczego, szczególnie tego zbudowanego na wiedzy i innowacji. A przypominam, że w Polsce wprowadzono w 2017 roku przepisy o konfiskacie rozszerzonej, gdzie polski sąd wobec potencjalnego „przestępcy” może orzec przepadek majątku, w tym również całego przedsiębiorstwa.Na dodatek w 2018 wprowadzono mechanizm STIR, czyli automatycznej blokady konta bankowego przedsiębiorcy na 72 godziny, z możliwością przedłużenia na 3 miesiące. Czy w takiej sytuacji prawnej innowatorzy wybiorą Polskę na centrum prowadzenia swoich operacji gospodarczych? Odpowiedz jest jasna, a potwierdza to tylko wyprowadzka wszystkich polskich giełd kryptowalut za granicę naszej ojczyzny.

Rozmawiamy w okresie, gdy przyszłość kursu bitcoina nie jest pewna. Czy zaryzykuje Pan na naszych łamach o prognozę cenową dotyczącą głównej kryptowaluty?

Uważam, że poważne spadki, które rozpoczęły się po grudniu 2017 roku nie oznaczają, że przyszłość Bitcoina jest zagrożona. Pozwolę sobie wręcz na być może nawet szokujące stwierdzenie, te spadki są dla Bitcoina dobre. Gdyż niezależnie od rozwoju technologii Blockchain, rozszerzenia rozpoznawalności Bitcoina i jego zastosowania w życiu gospodarczym, a co za tym idzie zwiększenia użyteczności ekonomicznej sieci i aktywa jakim jest Bitcoin, technologie tę nawiedzają w regularny sposób bańki spekulacyjne. I to nie jest tak, że Bitcoin to jest bańka i lepiej się trzymać od niego z daleka! A takie stwierdzenia niepotrzebnie odstraszają ludzi od technologii walut wirtualnych i Blockchaina. Takie sądy są formowane przez osoby nierozumiejące zjawiska technologii rejestru rozproszonego. Należy edukować ludzi, czym te technologię są, ale również mówić o ryzyku dużej zmienności tego rynku. Bo zmienność to ryzyko i jednocześnie możliwość do zarobienia więcej niż przy małej zmienności cen aktywów finansowych. Wracając do baniek, Bitcoina dotykają lokalne bańki spekulacyjne, które pękają. Bitcoin wtedy spada dość mocno, czasem za mocno, dlatego że spadki te napędza spekulacyjna podaż i krótka sprzedaż,  a także spanikowani inwestorzy.To z kolei generuje lokalne spekulacyjne dołki, które następnie po pewnym czasie przeradzają się z powrotem na wzrosty cen. Działają tutaj zasady bardzo podobne do tych na giełdzie papierów wartościowych, tylko zmienność cen jest znacznie większa, gdyż jest to relatywnie młody rynek. Nie chcę tutaj formować prognoz, powiem tylko o ciekawej obserwacji, że większość wyniku rocznego aprecjacji wartości Bitcoina jest realizowane przez około trzydzieści dni w każdym roku. Nie wiemy tylko kiedy te trzydzieści dni nastąpi w danym roku.Dlatego jeżeli ktoś nie jest zawodowym spekulantem, uważam że strategia HODL jest najbardziej odpowiednia, oczywiście z góry zakłada ona, że spodziewamy się w dłuższej perspektywie wzrostów ceny Bitcoina. I niech to będzie moja predykcja.

Proszę jednak, aby każda osoba inwestująca w waluty wirtualne, czy też inne aktywa finansowe o dużej zmienności, rozumiała ryzyko i inwestowała tylko te środki, które może nawet w 100% stracić, z takim podejściem będzie jej znacznie łatwiej racjonalnie zarządzać swoją inwestycją.

Wspomnijmy jeszcze na koniec o stablecoinach. Jak Pan spogląda na tą idee i jej przyszłość na rynku?

Niesamowity wzrost użycia stablecoinów w ostatnich 18 miesiącach pokazuje jak bardzo użytkownicy walut wirtualnych potrzebują stabilności cenowej. W odpowiedzi na poprzednie pytania wspomniałem, że zmienność to jednocześnie ryzyko i potencjał do wzrostu, jednak stabilność cenowa danej waluty to zdecydowanie cecha, która powiększa zdolność transakcyjną, czyli jedną z funkcji pieniądza jako środka wymiany handlowej.Możliwość wpisywania do kontaktów konkretnych kwot w oparciu o stablecoina może pozwolić nam zaplanować,jakiej de facto wartościśrodki finansowe otrzymamy w przyszłości,w wyniku realizacji zawartej umowy. Przykładowo zapytam: Gdyby był pan zmuszony pożyczyć ode mnie pieniądze na rok, wolałyby pan to zrobić w postaci 1 Bitcoina czy też 6410 Tetherów?

No właśnie wybieramy Tethery, gdyż są wymienialne 1-do-1 z dolarem amerykańskim. Jeżeli Bitcoin za rok byłby warty 50 000 USD, miałby Pan spłacić znacznie większy dług, nawet jeżeli nasza umowa nie zawierałby odsetek. Jeżeli nałożymy funkcje czasu na waluty wirtualne, tak jak zrobiliśmy to z naszą potencjalną umową, to wtedy potrzebujemy stabilności cen. Gdyż zupełnie inną funkcje pełni waluta, od której oczekujemy wzrostu wartości i ochrony przed inflacją, czy też nieograniczoną podażą, a inną ta, której cena ma być stabilna. Potrzebę posiadania stablecoina potwierdzają dane z giełd walut wirtualnych, gdzie największy dzienny wolumen obrotu posiada oczywiście Bitcoin, ale drugą walutą pod względem obrotu jest Tether, którego wolumen 24h wynosi 58% wolumenu dobowego Bitcoina. Co więcej, iloraz wolumenu dobowego obrotu daną walutą do jej kapitalizacji rynkowej dla Bitcoina wynosi tylko 3%, a dla Tethera aż 106%. Dane te mówią same za siebie. To zdecydowanie bardziej stablecoiny są walutami transakcyjnymi, a klasyczne waluty wirtualne służą do budowania wartość i tworzą rdzeń ekosystemu. Pewnie możemy pozwolić sobie na porównanie, że Bitcoin odpowiada złocie w klasycznym systemie ekonomicznym, a stablecoiny reprezentują w tej analogii waluty typu fiat. Jaka czeka nas przyszłość? Najpierw chciałbym, abyśmy zrozumieli, że cała idea Blockchaina opiera się na tym, że nie musimy już ufać tylko instytucjom, rządom, gdyż rolę kontroli nad przestrzeganiem zasad w systemie przejmuje sama technologia. Wprowadzając stablecoiny oparte na jakimś systemie rezerwy, na przykład w postaci zdeponowanych dolarów amerykańskich na koncie bankowym jakiegoś emitenta stablecoina, tak naprawdę tracimy największą zaletę Blokchaina, czyli brak centralnej instytucji, której musimy ufać. Mogłoby się bowiem okazać, że dana instytucja wyemitowała znacznie więcej tokenów lub monet, niż posiada w swoich depozytach, lub depozyty zostały przejęte przez rząd danego państwa.Albo że bank, w którym znajdowały się środki, upadł i dodatkowo firma nie była w stanie wymienić swoich stablecoinów na fiaty.Cena takiego stablecoina na rynku runęłaby w dół, być może nawet do zera. Co w takiej sytuacji?

Dlatego uważam, że przyszłość stablecoinów będzie oparta na emisji monet przez banki, albo nawet banki centralne państw. Może się nam ta idea nie podobać, ale dziś sami używamy stablecoinów opartych na rezerwach zgromadzonych w różnego rodzajach spółek, często nie podlegających żadnej regulacji, a czasami nawet posądzanych o „drukowanie pieniędzy”,czyli w tym przypadku emisji monet, bez faktycznego pokrycia w walucie rezerwowej. A skoro za użytecznością stablecoina stoi rynkowa potrzeba stabilności i pewności, to będziemy tutaj wymagać najsilniejszych możliwych gwarancji i ktoś je musi zapewnić. Być może właśnie to stablecony będą stanowić istotny produkt bankowości w nadchodzącej erze. Erze Blockchaina.

Fotografia: Gabriela Gancarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest