Hossa na bitcoinie w… Google Trends?

Niech rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie sprawdzał wykresu bitcoina w Google Trends. Teraz wyszukiwarka trendów wskazuje, że w gronie internautów zainteresowanie główną kryptowalutą… wzrasta. Czy to pierwszy prognostyk tego, że zbliża się hossa?

Liczba światowych wyszukiwań słowa kluczowego „bitcoin” osiągnęła teraz poziomy, które nie były widziane od pierwszego tygodnia kwietnia br. Obecne wyniki stanowią już kilkanaście procent tych z grudnia 2017 r. Co ciekawe, pod koniec minionego roku trwała hossa i najstarsza kryptowaluta szybowała już w okolice ceny 20 000 USD, podczas gdy teraz jest chyba w kluczowym (ostatecznym?) momencie bessy, zaś jeden bitcoin kosztuje nieco powyżej 4 tys. USD.

Afryka bitcoinem stoi?

Dane z Google Trends pokazują ponadto, że największe zainteresowanie bitcoinem na świecie w ubiegłym tygodniu odnotowano w  Nigerii, RPA i Austrii. Co znamienne, w USA „bitcoin” znalazł się w top20 najczęściej wyszukiwanych wyrazów.

Czy więc nadchodzi hossa? Wzrost zainteresowania kryptowalutą w Google nie powinien być dla nikogo niespodzianką, ponieważ bitcoin trafił w zeszłym tygodniu na pierwsze strony gazet i czołówki portali internetowych, a jego cena spadła do poziomu poniżej 4 000 USD. Głębsza analiza ujawnia, że liczba wyszukiwań wzrosła właśnie ponad dwukrotnie w dniu, w którym cena spadła do poziomów trochę powyżej 3 000 USD.

Czeka nas prawdziwa hossa?

Czy Google Trends może być wyznacznikiem dla kursu giełdowego? Niektórzy od dawna spekulują, że cena bitcoina i  trendy w wyszukiwaniu w Google są bardzo skorelowane, co sugeruje, że wzrost może być oznaką nadchodzących byczych ruchów na bitcoinie.

Badanie przeprowadzone przez badacza Willy’ego Woo w 2017 roku pokazuje, że trendy wyszukiwania Google można nawet wykorzystać do wykrywania baniek spekulacyjnych, jak również najlepszych i najgorszych czasów na zakup kryptowaluty. Innymi słowy, okresy niskiej liczby wyszukiwań „bitcoin” historycznie okazały się z perspektywy czasu momentami „boczniaka”, podczas gdy okresy o wyjątkowo wysokiej liczbie wyszukiwań zwykle były powiązane z bańkami i zmianami cenowymi. Czy tak będzie i tym razem? Przekonamy się wkrótce…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest