Historia pieniądza czyli po co nam kryptowaluty cz. XIX Wielki kryzys

Nasza historia nie zwalnia. Dziś opowiemy Wam o problemach światowej gospodarki z lat 30. Obecnie hasło „Wielki kryzys” powoduje ciarki u kolejnego pokolenia ekonomistów. Wszystko przez to, co miało miejsce niemal w przededniu wybuchy II wojny światowej. Problemy zaczęły się jednak w 1929 r.

Wielki kryzys rozpoczął się w październiku 1929 r. od wybuchu paniki na Wall Street. Paniczna wyprzedaż na nowojorskiej giełdzie była zaczątkiem gospodarczych problemów niemal na całym świecie.

Co zrobić, gdy mamy problem?

No właśnie, co robią politycy, gdy pojawiają się problemy gospodarcze? Pisaliśmy o tym już parokrotnie. Tym razem prezydent USA, Herbert Hoover, postanowił ratować sytuację podwyższając cła o 40% i zaostrzając przepisy imigracyjne (wiemy, że zapytamy o to któryś raz z rzędu – brzmi znajomo?). Oprócz tego państwo skupowało zboże i rozpoczęło program robót publicznych. W lipcu 1931 r. przeznaczono także na ratowanie upadających banków aż 4 mld dolarów, bowiem w latach 1929-32 upadło ok. 25% wszystkich krajowych banków USA.

Nie do końca wyszło z cłami i z dotacjami dla sektora bankowego. Brnijmy jednak dalej! – myśleli amerykańscy politycy. W 1932 r. podniesiono podatki o 40%! Sytuację zaostrzył jeszcze konflikt z weteranami wojennymi. Otóż, na mocy Bonus Act z 1924 r. mieli oni otrzymywać w ratach bonusy finansowe za minioną służbę w wojsku. W dobie kryzysu zażądali jednak całościowych wypłat. Gdy rząd się nie wyraził na to zgody, doszło do krwawych rozruchów w Waszyngtonie. Sytuacja zaogniała się…

Gdy USA chorują…

Sytuacja w Europie nie była lepsza. Kryzys z USA dochodził tam z opóźnieniem, ale już w maju 1931 r. upadł największy bank w Austrii. Miało to ogromne znaczenie, ponieważ z powodu licznych powiązań mających swoje korzenie jeszcze w czasach istnienia Austro-Węgier bankructwo to odbiło się na innych częściach kontynentu.

W lipcu 1931 r. upada Danatbank – jeden z najważniejszych banków w Niemczech. Chcąc ratować sytuację, rząd Heinricha Bruninga także starał się walczyć z problemem odgórną regulacją rynku. Ustawowo obniżono ceny, płace i czynsze. Kolejny rząd – tym razem Franza von Papena – zainicjował program robót publicznych. Jak widać starano się powielać działania zza Oceanu.

We wrześniu 1931 r. Wielka Brytania zawiesiła wymienialność funta na złoto i inne waluty. Zlikwidowała także ograniczenia dewizowe. W ślad za Królestwem dokonały tego też inne kraje np. państwa skandynawskie, Portugalia, Egipt, Iran czy Irak. W ten sposób powstał tzw. blok szterlingowy. Dzięki powyższym krokom kraje te wzmocniły swoją pozycję na rynkach międzynarodowych, ale wady tego systemy dały swe znaki w czasie II wojny światowej.

The world needs a hero

W 1933 r. w USA do władzy doszedł prezydent Franklin D. Roosevelt. Dziś to postać niemal mityczna w historii Stanów Zjednoczonych (i niesłusznie także w świadomości Polaków). Jego administracja wprowadziła nowe prawo bankowe, które podzieliło banki podległe FED na komercyjne i inwestycyjne oraz powołało do życia Federalną Korporację Ubezpieczeń Depozytów.

Roosevelt mocno interweniował w rynek. Powołał do życia różne agencje rządowe. Jedna z nich miała regulować podaż w rolnictwie, inna zajmowała się przemysłem, zaś Civil Works Administration organizowała roboty publiczne. Pomysły nowego prezydenta spotkały się z ostrą krytyką republikanów. Posiadali oni większość w Sądzie Najwyższym i zaczęli blokować kolejne przepisy wprowadzające tzw. New Deal. Władzy zarzucano, że zwiększa deficyt budżetowy i wprowadza socjalizm.

W maju 1933 r. Kongres uchwalił jednak tzw. poprawkę Thomasa, która upoważniała rząd od dewaluacji dolara nawet o 50%. Politycy chcieli w ten sposób rozkręcić koniunkturę poprzez zwiększenie obiegu pieniądza. Na reakcję przestraszonych obywateli nie trzeba było długo czekać. Amerykanie faktycznie rozpoczęli masowe zakupy, chcąc pozbyć się dolarów, które miały stracić na wartości (zrozumcie ich – to tak jakbyście wiedzieli, że kurs bitcoina wkrótce spadnie o połowę i może już nie wrócić do obecnego poziomu). Po pewnym czasie sprytni potomkowie kolonistów doszli jednak do wniosku, że drugiej tak dużej dewaluacji już nie będzie, więc… zaczęli oszczędzać. W odpowiedzi w październiku 1933 r. jeszcze przebieglejszy rząd ogłosił kolejny zamiar dewaluacji waluty, ale tym razem bez podawania limitu. Odpowiedź? Po raz kolejny Amerykanie ruszyli tłumnie do sklepów.

Ostatecznie tą ekonomiczną grę w kotka i myszkę zakończono 21 stycznia 1934 r. Cenę złota ustalono na 35 dolarów za uncję, co oznaczało ostateczną dewaluację o 41%. 30 stycznia 1934 r. Gold Reserve Act zawiesił wymienialność dolara na złoto. Obywatele i banki zostały też zmuszone do sprzedania swoich zapasów złota… państwu.

Niemal cały świat dokonał deprecjacji swoich walut w latach 1929 – 1939. W 1939 r. wybuchła II wojna światowa, która przewróciła porządek na globie niemal do góry nogami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest