Historia bankowości, czyli po co nam blockchain. Część VIII

Tydzień temu pożegnaliśmy Bank Amsterdamski. Wspomnieliśmy też, że był to ostatni bank, który starał się funkcjonować w zdrowy sposób, zachowując pokrycie depozytów. W historii bankowości weszliśmy w okres srebrny.

Warto przy okazji wspomnieć o Banku Sztokholmskim (Riksbanku), który rozpoczął działalność w 1656 r. (Przy okazji, by pokazać wam, skąd wzięła się słabość ówczesnej Rzeczypospolitej, warto przypomnieć, że w tym czasie nasz kraj był wręcz dosłownie zalewany Szwedami w czasie tzw. potopu szwedzkiego. Krótko mówiąc – nikt nie myślał wtedy o reformach finansów, bowiem państwu groziło całkowite zniknięcie z map). Szwedzki bank składał się z dwóch departamentów: pierwszy odpowiadał za przechowywanie depozytów (obowiązywała 100-proc. rezerwa), drugi zajmował pożyczkami.

W 1668 r. władze Szwecji znacjonalizowały Riksbank, który tym samym  stał się pierwszym narodowym bankiem centralnym świata nowożytnego. Niestety skutki wcale nie były wspaniałe. Szybko naruszono zasady, którymi kierował się Bank Amsterdamski. Rozpoczęto wydawanie banknotów na kwotę wyższą, niż wielkość depozytu przyjętego w gotówce. Produkowano więc pusty pieniądz.

Bank Anglii

Tym samym przechodzimy do Banku Anglii. Nim doszło do jego założenia, Anglia miała znaczny problem, z którym borykało się przed nią wiele innych państw. Chodzi oczywiście o inflację. Za rządów Marii Tudor wartość waluty kraju mocno spadała. Udało się ją ustabilizować dopiero, gdy na tronie zasiadła Elżbieta I. Funt stał się odtąd jedną z najstabilniejszych walut świata (oczywiście do momentu, gdy praprapraprawnuki ówczesnych Anglików nie uznały, że może warto pomyśleć o Brexicie).

Bank Anglii powstał w 1694 r. Był spółką akcyjną, ale całkowicie zależną od rządu i do 1946 r. uchodził za wzór banku centralnego. Czy słusznie? Odpowiedź może już budzić kontrowersje. Zadaniem instytucji miało być ukrócenie nadużyć popełnianych przez bankierów i władze. Problem tkwi w tym, że cel ten w pełni nigdy nie został osiągnięty.

Początkowo jednak udało się ustabilizować funta. W 1717 r. Izaak Newton, pełniący wtedy funkcję dyrektora mennicy, ustalił parytet funta na 7,322385 g złota. Równanie to przetrwało aż do 1931 r.

Mimo powyższego do pierwszej poważnej rysy na wizerunku banku doszło w 1797 r. To wtedy zawieszono wymienialność banknotów. Bank Anglii został upoważniony do emisji jednofuntowych banknotów i miedzianych pensówek. Już w 1814 r. papierowy funt odpowiadał tylko 75% funta złotego. Pieniądz ponownie zaczynał stawać się pusty.

Podziel się wpisem

One thought on “Historia bankowości, czyli po co nam blockchain. Część VIII

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.