Historia bankowości, czyli po co nam blockchain. Część II

Zostawiliśmy naszych bohaterów – bankierów – w starożytnej Grecji. Bogacili się tam, a ich biznesy, mimo pewnych perturbacji, kręciły się dość dobrze. Dziś przeniesiemy się do Egiptu dynastii Ptolemeuszy.  

Na początek krótki rys historyczny z jedną nudną datą i paroma dziwnymi wyrazami. Założycielem dynastii Ptolemeuszy był jeden z wodzów armii Aleksandra Wielkiego, Ptolemeusz I Soter, który po jego śmierci objął satrapię Egiptu i stopniowo usamodzielnił się w toku wojen diadochów, a w roku 304 p.n.e. ostatecznie przyjął tytuł króla. Jego potomkowie rządzili Egiptem aż do 30 r. p.n.e., do czasów Kleopatry VII. Tak, to ta sama królowa, która zdaniem filmowców była łudząco podobna do Monici Bellucci czy – zdaniem innej szkoły kinematografii – nie mniej powabnej Elizabeth Taylor.

Zejdźmy jednak z tematu urody ponoć najpiękniejszej ówczesnej kobiety na ziemię. A konkretnie odwiedźmy egipskie banki.

Pierwszy bank państwowy

Właściwie ten moment historii może zostać uznany za przełomowy. To za rządów Ptolemeuszy powstał bowiem pierwszy bank państwowy. Skąd taki pomył? Otóż, członkowie dynastii dostrzegli zapewne, jak zyskowne to przedsięwzięcie. Oprócz tego dodawało władzy nowego wymiaru prestiżu.

Co prawda, stworzenie nowej instytucji nie doprowadziło do likwidacji banków prywatnych – te nadal działały, prowadzone często przez Greków – ale boom gospodarczy zapewnił jej mocną pozycję rynkową.

Do dziś historycy chwalą też innowacyjne podejście ówczesnych bankierów. Twórcy Ethereum mogą puszyć się z powodu ich ulepszonego blockchaina, który ma ujrzeć światło dzienne, ale starożytni Egipcjanie także mocno podrasowali księgi rozrachunkowe. Ich „nowoczesna” księgowość była oparta na profesjonalnej terminologii i zastąpiła miejsce prymitywnej rachunkowości.

Analizując dokument z Tebtunis

Dla historyka gospodarki dokument z Tebtunis jest nielada gratką. Zawiera codzienne zapisy księgowe wiejskiego banku. Co ciekawe, ówczesna bankowość musiała być rozwinięta mocniej, niż może się nam wydawać. Z usług tamtejszego banku korzystało całkiem sporo wieśniaków (oczywiście nie mamy tu na myśli Egipcjan w sandałach i skarpetach!) i to niekoniecznie rolników. Wszyscy oni korzystali z usługi depozytu. Dokonywali także różnych płatności za pomocą banku.

Grupą docelową, jakbyśmy dziś powiedzieli, byli głównie rzemieślnicy, rolnicy czy drobni przedsiębiorcy. Jak widać po rachunkach, ludzi bardzo bogatych nie było w tym gronie zbyt dużo. Dokumenty banku pokazują, że wśród stałych klientów byli handlarze tkanin, tkacze, złotnicy, rzeźnik i podejrzanie wielu oberżystów.

Nowoczesny system bankowy

Banki prywatne i bank państwowy przyjmowały depozyty na żądanie, ale też oprocentowane depozyty terminowe. Te drugie były inwestowane w kredyty czy pożyczki. Bardzo popularne – jako forma inwestycji – były bodmerie, czyli pożyczki zaciągnięte przez kapitana w obcym porcie pod zastaw statku, części jego wyposażenia lub przewożonego ładunku.

Co ciekawe, banki prywatne pilnowały pieniędzy swoich klientów, ale swoje własne środki trzymały w banku państwowym. Bank Ptolemeuszy sprawował też pieczę nad podatkami. Z dokumentów dowiadujemy się, że Apollonios, dyrektor banku państwowego, składał depozyty klientów w różnych jego oddziałach.

Samo korzystanie z tego systemu – dzięki unowocześnionej księgowości – musiało być jak na tamte czasy bardzo wygodne. Wszystkie transakcje (pożyczki, kredyty) było udokumentowane, więc w razie sporu sprawę można było łatwo wyjaśnić.

System bankowości Ptolemeuszy przeżył ich ród. Nawet gdy Egipt był już podbity przez Rzymian, został on  – po pewnych modyfikacjach – zachowany. Mało tego, Kasjusz Dion, rzymski intelektualista, postulował nawet, by utworzono rzymski bank państwowy, który oferowałby obywatelom korzystne pożyczki. Pomysł był inspirowany ideą, która narodziła się w Egipcie…

CDA.

Podziel się wpisem

One thought on “Historia bankowości, czyli po co nam blockchain. Część II

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.