Czy Polska może stać się blockchainową potęgą?

Polska nie kojarzy się z krajem, którego gospodarka byłaby postawiona na nowoczesnych technologiach, zwłaszcza tych związanych z tzw. czwartą rewolucją przemysłową. Czy może to ulec zmienianie?

Nasz kraj nie radzi sobie w kwestii najnowocześniejszych technologii. Przynajmniej na tyle dobrze, by konkurować np. ze Szwajcarią czy Maltą. Według Blommberg Innovation Index Polska za ubiegły rok spadła o jedno miejsce i zajęła 22. pozycję. Czy władze od lat robią cokolwiek, by zmienić ten stan rzeczy?

– Zdolność do innowacyjnych zmian wykazują gospodarki, których rządzący wydają na badania i rozwój ok. 3 procent PKB. Niestety Polska wydaje ok. 1 procent. To za mało, aby konkurować innowacyjnymi produktami – mówi nam posłanka Mirosława Nykiel, zasiadająca w polskim Sejmie w komisji gospodarki.

Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogłaby się wydawać, o czym pisał niedawno na Twitterze prof. Krzysztof Piech:

Młodzi, zdolni

Czy więc ratunkiem dla polskiego rynku są startupy, które stawiają na innowacje?

Łukasz Gromek z TecraCoin, pytany o to, czy Polska zasługuje na opinię „montażowni Europy”, nie ma wątpliwości:

„Zgadzam się, Polska ma taką opinię i dodatku w pełni na nią zasługuje. To, że pozwoliliśmy zniszczyć polski przemysł motoryzacyjny, stoczniowy, nie jesteśmy liderem w praktycznie żadnej dziedzinie nowoczesnego przemysłu, to efekt strategicznych decyzji naszych władz. Z logicznego, czy makroekonomicznego punktu widzenia zupełnie nieuzasadnione jest także oddawanie polskiego handlu w obce ręce, systematyczne niszczenie polskich kopalń, czy wynajmowanie do budowy autostrad w Polsce Chińczyków. To są tylko przykłady, ale także fakty, a biorąc je pod uwagę, bardzo trudno jest pozostać optymistą i przewidzieć, czy szansa Polski na stanie się potentatem w dziedzinie technologii opartych na grafenie, czy technologii blockchain zostanie wykorzystana. Żeby tak się stało, to wystarczy nam nie przeszkadzać oraz pozwolić aktywnym i kreatywnym ludziom realizować ich wizję.”

Tu Gromek ma receptę, która jest powtarzana od dawna:

„Nadal nie ma w naszym kraju ostatecznych regulacji prawnych związanych z aktywami cyfrowymi, istnieją za to interpretacje prawne, czyli obowiązuje uznaniowość, często stronniczość i duża niepewność. Blockchain jest technologią młodą, ale bardzo szybko dojrzewa zarówno pod względem technologii, jak i regulacji prawnych, które są w tym zakresie w Polsce niezbędne. Jeśli nasi ustawodawcy podejdą do tego tematu świadomie i nie ulegną namowom często wątpliwych kwalifikacji doradców, lub nie najlepszych intencji lobbystów to tak, Polska może być zarówno blockchainową, jak i technologiczną potęgą.”

Czy jest szansa na KryptoDolinę w Polsce?

Potrzebne są więc mądre przepisy prawne. Tych jednak jest jak na receptę. Rok temu polscy inwestorzy z rynku kryptowalut mieli przecież problemy z rozliczeniem podatku dochodowego uzyskanego z obrotu cyfrowymi walutami. Blockchainowe firmy zmieniają polskie siedziby na zagraniczne. Niewiele wskazuje na zmianę tego kursu.

W czasie koniunktury gospodarczej nie zrobiliśmy żadnego postępu, bo rządzący nastawili się na politykę rozdawnictwa. Nie tylko nie będziemy innowacyjni, ale taka sytuacja może skutkować regresem. Szansą na innowacyjność są bardzo zdolni Polacy, ale jeśli państwo nie będzie tworzyć warunków dla rozwoju startupów i do komercjalizacji innowacyjnych rozwiązań, nie przełoży się to na rozwój gospodarczy – puentuje posłanka Nykiel.

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.