Czy płynność rynku jest lepszym sposobem na klasyfikację kryptowalut niż ich kapitalizacja?

Budowanie rankingu kryptowalut w oparciu wyłącznie o ich kapitalizację rynkową nie jest w pełni sprawiedliwe w stosunku do najbardziej płynnych projektów, które generują ogromny dzienny wolumen obrotu. Kapitalizacja rynku jest prostym pojęciem, rozumianym jako iloczyn ilości aktywów w obiegu oraz ich ceny. Stosowanie tego wskaźnika oznacza, że przy porównaniu pomija się wiele innych danych statystycznych, takich jak na przykład płynność rynku. Jest ona definiowana jako poziom, na jakim możliwy jest handel aktywami po stabilnych cenach. To związane jest natomiast z wolumenem obrotu.

Jeśli kryptowaluta doświadcza wysokiego wolumenu transakcji, świadczy to o zainteresowaniu inwestora projektem, który jest reprezentowany przez dany token lub kryptowalutę. Działa to również w drugą stronę – jeśli tokeny mają niewielki wolumen obrotu, nie mamy do czynienia z dużym zainteresowaniem samym projektem. Może charakteryzować się on wtedy wysoką wartością rynkową, jednak na rynku nie mamy wielu sprzedawców i kupujących, a duży odsetek posiadaczy.

Przy założeniu, że wolumen obrotu oddaje poziom zainteresowania rynku uznaliśmy, że interesującą byłaby próba znalezienia silnie dodatnich i ujemnych wartości odstających dzięki porównaniu kapitalizacji rynkowej kryptowaluty z jej 30-dniowym obrotem.

Wyjściowa hipoteza zakłada, że jeśli wartość obrotu token przewyższa jego kapitalizację, jest to oznaka żywego rynku i dużego zainteresowania. Tego typu rynki pozwalają na szybki zakup oraz sprzedaż aktywów bez powodowania drastycznej zmiany ich ceny. Jeśli jednak wartość obrotu jest niewielkim procentem jej wartości rynkowej, jest ona znacznie bardziej podatna na intensywne wahania, ponieważ zazwyczaj brakuje wtedy wystarczającej liczby kupujących lub sprzedających, aby dokonać dużych ruchów na rynku. Lepszą ilustrację tego zjawiska można znaleźć na infografice poniżej:

wykres

 

Grafika link: https://ethereumworldnews.com/wp-content/uploads/2018/08/123123test.jpg

Zjawisko to daje bardzo cenną informację inwestorom instytucjonalnym. Projekty, których wolumen obrotu jest niski w odniesieniu do ich kapitalizacji, nie będą w stanie obsłużyć dużych ruchów, ponieważ zlecenia pojedynczych inwestorów będą w stanie powodować zmiany cen o 10-20%. Oznacza to, że najwięksi inwestorzy (tzw. „wieloryby”) będą mieli trudności z kupnem lub sprzedażą dużych wolumenów aktywów o niskiej wartości po cenach oferowanych na samym początku.

Okazuje się, że kilka z najbardziej rozpoznawalnych kryptowalut, takich jak Bitcoin (BTC) i Ethereum (ETH) w ciągu jednego miesiąca notuje wolumen zbliżony do ich rynkowej kapitalizacji, czego się z resztą spodziewano. Pokazuje to względną stabilność i równowagę w zainteresowaniu ze strony inwestorów. Istniały jednak znaczne różnice, gdy badano inne tokeny, o niższym poziomie kapitalizacji rynkowej.

Tokeny takie jak IOST, Nebulas (NAS) czy EOS mają znacznie wyższą wartość obrotu w porównaniu do najpopularniejszych kryptowalut. Wolumen obrotu IOST wyniósł w szczytowym momencie 7-krotność jej kapitalizacji. (Uwaga: z porównania wyłączono Huobi Token (HT), ponieważ jest on wykorzystywany do handlu na giełdzie Huobi, co z kolei może spowodować wypaczenie danych).

Odwrotnie, kryptowaluty takie jak RChain (RHOC), Augur (REP) i NEM notowały wyjątkowo niską płynność. Okazało się, że aby osiągnąć poziom kapitalizacji RChain, potrzeba aż 14 miesięcy handlu na zbliżonym dziennym poziomie. Co zaskakujące, pozornie popularne projekty, w tym Stellar oraz XRP, znalazły się na samym końcu zestawienia, co może wskazywać na brak równowagi pomiędzy rozpoznawalnością projektu a rzeczywistym zainteresowaniem jego posiadaniem oraz obrotem.

Podsumowując, klasyfikacja tokenów za pomocą kapitalizacji rynkowej nie daje w pełni jasnego obrazu wielkości rynku oraz tego, co jest przedmiotem obrotu. Bardziej zintegrowane podejście polegałoby na zbadaniu, jak długo trwałby handel poszczególnymi cyfrowymi aktywami, aby osiągnąć równowartość poziom ich rynkowej kapitalizacji. To z kolei może zapewnić informacje na temat tego, które aktywa są bardziej płynne niż inne. W przypadku IOST okazało się bowiem, że poziom jej płynności przewyższa wyróżniające się i najbardziej uznane projekty takie jak Bitcoin oraz Ethereum.

O autorze:

Kacper Żytkowicz zajmuje stanowisko Dyrektora ds. Rozwoju w berlińskim biurze IOS Foundation (Binance: IOST). IOST to blockchain nowej generacji, który jest zdecentralizowany, skalowalny oraz oparty na open source.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest