Czy niewidzialna ręka rynku działa? Część 1

Pytanie, które stanowi tytuł tego tekstu, nie pozwala spokojnie zasnąć kolejnemu pokoleniu ekonomistów i bojowników o sprawiedliwość społeczną. Dziś przyjrzymy się więc temu, o co dokładnie chodzi.

Znacie ten peerelowski dowcip z inteligentem w roli głównej? Idzie mocno zamyślony filozof drogą, jedną nogą na krawężniku, drugą na jezdni i myśli: „Tyle lat żyje, a dopiero teraz zauważyłem, że jedną nogę mam krótszą.” Choć takie głupie żarty miały oczywiście ośmieszać ideę intelektualisty, XVIII-wieczny myśliciel Adam Smith mógł chyba trochę uchodzić za protoplastę bohatera tego kawału.

Dziwak zmienia świat ekonomii

Ponoć przyjaciele Smitha nieraz widzieli, jak rozmawiał on sam ze sobą. Podobno raz wyszedł nawet na spacer w samej koszuli nocnej i przeszedł tak 20 kilometrów do innej miejscowości. Ekscentryk? Dziwak? Można mu to jednak wybaczyć, bo w tym czasie myślał już zapewne o swojej teorii. Ostatecznie w 1776 r. napisał „Bogactwo narodów” – epokowe dzieło i niezbity dowód na to, że nie należy wyśmiewać ludzi mówiących do siebie! Czasami lepiej wsłuchać się w ich słowa…

Smith postawił fundamentalne pytanie nowoczesnej ekonomii: czy interes danej jednostki jest zbieżny z dobrem społeczeństwa. Co myślimy, gdy słyszymy o działaniu na rzecz „dobra społecznego”? W głowie pojawia się nam obraz ludzi pracujących nie dla pieniędzy, ale dla korzyści innych. Hydraulik, którego właśnie wezwałeś, bo zatkał ci się zlew (tak, długie włosy są piękne, ale dają takie oto efekty uboczne), pędzi do Ciebie, bo chce Ci przede wszystkim pomóc. Piekarz pracuje późno w nocy tylko po to, byś mógł rano zjeść pyszne kajzerki.

Gdyby ktoś idealizował w ten sposób swoją pracę, Smith mocno by się z nim pokłócił! W jego teorii społeczeństwo wtedy będzie działało dobrze, gdy każdy zadba o swój interes. Hydraulik chce zarobić na swojej pracy, a przy tym efektywnie odetka Ci zlew w wannie, bo chce żebyś jeszcze kiedyś wezwał go do naprawy sedesu. Piekarz piecze pyszne bułki, byś stał się jego stałym, codziennym klientem. Dzięki Tobie zarobi!

Smith uważał jednak przy tym, że społeczeństwo zyskuje na pracy i indywidualnym interesie ludzi, ale tylko wtedy, gdy są oni uczciwi. Tak działa owa niewidzialna ręka – nagradza pracowitych i uczciwych oraz pozwala takim osobom swobodnie wymieniać się towarami. Oddajmy na chwilę głos samemu Smithowi:

„[Każdy] myśli tylko o swym własnym zarobku, a jednak w tym, jak i w wielu innych przypadkach, jakaś niewidzialna ręka kieruje nim tak, aby zdążał do celu, którego wcale nie zamierzał osiągnąć. Społeczeństwo zaś, które wcale w tym nie bierze udziału, nie zawsze na tym źle wychodzi. Mając na celu swój własny interes, człowiek często popiera interesy społeczeństwa skuteczniej niż wtedy, gdy zamierza służyć im rzeczywiście. Nigdy nie zdarzyło mi się widzieć, aby wiele dobrego zdziałali ludzie, którzy udawali, iż handlują dla dobra społecznego.”

Czym jest gospodarka?

Smith stworzył też pojęcie tytułowego w jego książce bogactwa narodów. Gdy wcześniej uznawano za nie dobra wytwarzane przez naturę i od z niej pozyskiwane np. zboża, on uważał, że jest zgoła inaczej. Stanowiło je wszystko, co jest produkowane, a więc zarówno pszenica, ale też soki, koszule, książki, itd. Dziś dochód narodowy ma podobny charakter tj. stanowi wartość wszystkich towarów wytworzonych przez krajowy rynek.

Pytanie, które do dziś wywołuje dyskusje brzmi jednak, czy niewidzialna ręka faktycznie działa. Na nie odpowiemy na tydzień…

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.