Czy Google uderza w kryptowaluty?

Okazuje się, że zmiany w algorytmie wyszukiwania Google mocno uderzają w rynek kryptowalut. Obrywa się dużym portalom, które piszą o blockchainie i cyfrowych walutach. Jeden z nich ogłasza koniec działalności. 

Początek tej historii ma miejsce 3 czerwca. Wtedy Google wprowadziło w życie nowe ustawienia swojego algorytmu wyszukiwania. Okazało się, że w rezultacie liczba wejść na portal CCN spadła o 70%. Portal ogłosił wczoraj, że kończy działalność, bowiem taki spadek powoduje, że dalsze jego prowadzenie nie ma sensu.

Wojna z clickbaitami?

Co ciekawe spadki zarejestrowały też inne czołowe portale z rynku kryptowalut, np. Cointelegraph i CoinDesk. Zgodnie z danymi z Sistrix.com, w tym pierwszym przypadku liczba wejść na stronę spadła o ponad 21%, zaś w drugim o dokładnie 34,6%.

Co więc zadecydowało o tak dramatycznym ciosie w CCN? Widać, że straciły też inne portale piszące o kryptowalutach. Jednak nie to musiało być głównym powodem. Ponoć zmiany Google uderzyły też w tabloid „The Daily Mail”. Internauci snują więc teorie, że chodzi głównie o clickbaitowe tytułu, a nie stricte o cyfrowe waluty.

Epitafium

Jonas Borchgrevink, założyciel i CEO CCN, opublikował wczoraj pożegnalny post, w którym ogłosił, że jego portal kończy działalność. Twierdzi jednak, że nie zwolni redakcji CCN, ale zatrudni ją przy pracy w HVY.com, platformie informacyjnej dla dziennikarzy.

Sam zauważył, że zmiany w Google dotknęły też wspomniane „The Daily Mail”, ale nie tłumaczy tego „clickbaitami”.

„Chyba że ktoś – ktokolwiek – kto faktycznie pracował nad aktualizacją podstawową w Google w czerwcu 2019 r. wyjaśni, co się dzieje, wszystko, co możemy zrobić, to zgadywać, spekulować i eksperymentować, o ile pozwalają na to nasze konta bankowe”

-pisze wyraźnie rozgoryczony.

Tłumaczy, że nie rozumie decyzji Google:

„Jeśli Google myśli, że CCN, nagle – pamiętaj, dosłownie z dnia na dzień – jest zły, to dlaczego nie daje nam szansy, aby zrozumieć, dlaczego i dać nam sposób na zmianę przed jakąkolwiek poważną aktualizacją. Zamiast tego zostajemy wyrzuceni z dnia na dzień bez wiedzy o tym, co zrobiliśmy źle, wpływając na zespół ponad 60 osób. 6 lat pracy wyparowało.”

Historia powolnego upadania

Trzeba przyznać jedno – CCN trochę zmarnowało swój potencjał. Było jednym z pierwszych portali piszących o kryptowalutach. Powstało sześć lat temu pod szyldem CryptoCoinNews i szybko stało się dość popularne, do tego konkurując na rynku z Cointelegraph i CoinDesk.

Niestety z czasem portal zaczął skręcać w tematy ogólnogospodarcze, polityczne, a nawet lekko plotkarskie (ich częstym bohaterem był Elon Musk). To wszystko mogło odrzucać dawnych czytelników. Widać, że portal był też mocno uzależniony od wejść z Google, a więc nie miał dostatecznie dużej liczby stałych czytelników. To wszystko złożyło się teraz na ostateczny upadek.

Mimo tego Borchgrevink pożegnał się z czytelnikami skargą na Google, które dotyka “naszej wolności słowa, naszej wolności prasy i naszej wolności informacji”.

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.