Czy Bitcoin to dzieło NSA? Kim jest Satoshi Nakamoto?

Na te pytania postaramy się dziś odpowiedzieć (ze sporym przymrużeniem oka).

Pytanie, kim jest lub był Satoshi Nakamoto, społeczność kryptowalut zadaje sobie już od blisko dekady. Wszyscy wiemy, że rzekome imię i nazwisko twórcy Bitcoina to tylko pseudonim. Sugerujący azjatyckie pochodzenie tego – jak możemy ponownie domniemywać – genialnego naukowca. Analiza jego tekstów sugeruje jednak coś zgoła innego. Używana przez niego wyrafinowana angielszczyzna nasuwa raczej skojarzenia ze światem anglojęzycznym. Zaczyna brzmieć jak scenariusz na dobry film sensacyjny bądź kryminał? Czytajcie dalej…

Pewnie niejeden z Was zastanawia się, po co ktoś, kto stoi za tak rewolucyjnym wynalazkiem, ukrywa swoją prawdziwą tożsamość przed całym światem. Jak na razie prasa „wytropiła” kilku potencjalnych panów Nakamoto. Przyjrzyjmy się ich sylwetkom:

Nick Szabo – amerykański naukowiec, który już kilkanaście lat temu badał możliwość stworzenia zdecentralizowanej i rozproszonej bazy danych o architekturze peer-to-peer oraz waluty „bitgold”. Zdaniem specjalistów z Aston University styl pisania Szabo jest też bardzo podobny do stylu Nakamoto. Sam najbardziej zainteresowany zaprzecza…

Craig Steven Wright – Australijczyk, przedsiębiorca i naukowiec. Co ciekawe, sam twierdził, że jest Satoshim. Pikanterii dodaje fakt, że wkrótce po owym „ujawnieniu się” jego biuro i dom przeszukiwali urzędnicy z australijskiego urzędu skarbowego. Oficjalnie jednak sprawa dotyczyła nie płacenia podatków przez Wrighta.

Charles Bry, Neal King i Vladimir Oksman – zespół stojący za zgłoszeniem patentowym dotyczącym szyfrowania złożonego, który użył w swojej dokumentacji sformułowania: „komputerowo niemożliwe do odwrócenia”, które stosował też twórca BTC. Całe trio zaprzeczało jednak rewelacjom.

Samsung, Toshiba, Nakayama i Motorola – to już niemal mem, ale też stojąca za nim teoria spiskowa. Zgodnie z powstałą wokół niego legendą Bitcoin to dzieło Azjatów, których celem jest zniszczenie dolara. W obecnej sytuacji na rynku brzmi jednak dość irracjonalnie. Oprócz tego w tym kontekście pojawia się czasami próba przetłumaczenia Satoshi Nakamoto na inne języki. W języku japońskim Nakamoto oznacza „centralne pochodzenie”, podczas gdy Satoshi oznacza „jasne myślenie, bystry, mądry”, tj. inteligentny. Nazwę można przetłumaczyć więc zdaniem twórców tej teorii jako „Central Inteligent”.

Sztuczna inteligencja – tak, niektórzy stawiają Blockchaina i Bitcoina tak wysoko, że nie wierzą w to, że twórcami obu wynalazków mógł być człowiek.

Ciekawą teorią, zasługującą na większą uwagę, jest ta, zgodnie z którą sieć bloków i Bitcoin to dzieło NSA (National Security Agency). Co może ją potwierdzać? Otóż, agencja ta ma ogromne zasoby intelektualne, finansowe, zatrudnia wspaniałych kryptografów i jest w posiadaniu najszybszego komputera na świecie. Motyw brzmi ponownie przesadnie demonicznie – dominacja nad całym światem finansów. Choć z drugiej strony jeśli spojrzymy na fakt, że dzięki temu rząd USA mógłby śledzić każdą transakcję przechodzącą przez blockchaina, a tym samym obserwować transfer nielegalnych środków, sprawa staje się ciekawsza i dość racjonalna. W sieci bloków nie ma możliwości zidentyfikowania osób wprost poprzez transakcję, ponieważ są one anonimowe, ale każda z transakcji pozostaje na stałe w publicznym zapisie. Kombinacja z innymi informacjami, których zapewne NSA ma ogrom, dawałaby już szansę na namierzenia konkretnych osób.

Coraz ciekawiej robi się, gdy przyjrzymy się raportowi „Jak stworzyć mennicę: kryptografia anonimowej gotówki elektronicznej” przygotowanej przez specjalistów NSA w 1996 r. Dokument opisywał bowiem system bezpiecznych transakcji finansowych opartych na zdecentralizowanej sieci. Jej głównymi jej cechami miałyby być: prywatność, identyfikacja użytkownika (ochrona przed podszywaniem się), integralność wiadomości (ochrona przed naruszeniem/zamianą informacji o transakcji, czyli ochrona przed podwójnym wydatkowaniem) i nieodrzucanie (ochrona przed późniejszą odmową transakcji). Mało tego – algorytm SHA-256 wykorzystany Satoshiego został wykreowany właśnie przez NSA.

Niektórzy twierdzą także, że NSA wykonała BTC i Blockchaina na zlecenie. Kogo? Tu również pojawiają się różne spekulacje: FED, CIA…

Oczywiście traktujcie powyższe rozważania z dużym dystansem i pamiętajcie, że na większość tych teorii nie ma mocnych dowodów. Zachęcamy też – jak zawsze – do dyskusji z nami w komentarzach. Kim Waszym zdaniem jest Satoshi Nakamoto? Jak jego ujawnienie się mogłoby wpłynąć na kurs Bitcoina?

Podziel się wpisem

2 thoughts on “Czy Bitcoin to dzieło NSA? Kim jest Satoshi Nakamoto?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.