Bitcoin spada, a my (prawdopodobnie) znamy powód!

Bitcoin był w ostatnich dniach jak Nocny Król z „Gry o tron”. Kroczył bez jakichkolwiek przeszkód, zdobywając coraz to nowe przyczółki. Niestety każdy mroczny wojownik spotyka w pewnym momencie swoja Aryę Stark…

I tak bitcoin spotkał wczoraj godnego przeciwnika. Cichociemny zabójca zaatakował w najmniej spodziewanym momencie…

Flash crash

Atak miał jednak miejsce nie pod murami Winterfell, ale na starym, poczciwym Bitstampie. We wczesnych godzinach (UTC) w piątek (17 maja 2019 r.) ktoś zrzucił na giełdę aż 5 000 BTC. Co oczywiste, wywołało to flash crash. Kurs BTC spadł aż do 6 100 USD. Co prawda równie szybko podniósł się powyżej 7 200 USD, ale panika przeniosła się z Bitstampa na inne platformy handlowe.

W tym momencie (godz. 13:20) BTC jest wyceniany na 7 282 USD (na Bitmarket.pl – 27 716 PLN). To o ponad 8% mniej niż 24 h wcześniej. Kapitalizacja kryptowaluty obniżyła się do ok. 129 mld USD. Wycena całego rynku spadła z 257 mld USD do 225 mld USD.

Wiele wskazuje na to, że była to celowa manipulacja rynkiem. Gdyby ktoś chciał sprzedać taką ilość BTC skorzystałby z usług kilku giełd, a nie jednej. Prawdopodobny scenariusz to więc celowe zbicie ceny, by taniej odkupić swoje coiny.

Co dalej?

Trader Zhu, dyrektor generalny Three Arrows Capital, nie ma wątpliwości, że nie powinniśmy się tym przejmować  i uważa, że w krótkim okresie bitcoin odzyska oddane pole.

Jakie jest zaś wasze zdanie? Czy to początek końca tej fazy hossy? Czy może wręcz przeciwnie – to tylko krótka przerwa na złapanie oddechu do kolejnej wspinaczki?

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.