Andreas Antonopoulos: Bitcoin to bardzo niebezpieczna idea

Andreas Antonopoulos wrócił na czołówki portali bitcoinowych. Nadal jeździ po świecie i wygłasza kolejne wykłady. Teraz określił Bitcoina jako “bardzo niebezpieczną ideę”, której nie da się powstrzymać.

Antonopoulos – choć odżegnuje się od anarchizmu – uważa, że BTC jest bolączką dla władzy. Przywołał pewne badanie opracowane przez niezależną organizację. Zbadała ona światowy indeks wolności, który obejmuje wyniki poszczególnych państw pod kątem respektowania swobód obywatelskich. Drugim elementem badania było podejście tych krajów do Bitcoina i kryptowalut. Wyniki nie były może szokujące, ale potwierdziły to, co mówiło już wielu obserwatorów rynku. Bitcoin jest respektowany tam, gdzie są też poszanowane idee wolności i obywatelskości. Tym samym główna kryptowaluta staje się powoli symbolem wolności. Bitcoin  „zmusza je [rządy] do tego, by pokazały swoją prawdziwą twarz.”

Lustro prawdę Ci powie

Andres określa to bardziej obrazowo:

“Gdy mamy do czynienia z ideą, która ma dużą moc i potencjał do wyzwalania, działa ona niczym lustro, które stawia się naprzeciwko rządu i widzi w nim jego odbicie. Z jakim systemem rządów mamy do czynienia? I oto mamy test na papierek lakmusowy.”

Antonopoulos nie jest też optymistą w stosunku do rządów i do tego, jak poradzą sobie one z tak spektakularnym i nowym zjawiskiem, jakim jest Bitcoin. Mimo pozytywnych sygnałów, jakie politycy niektórych krajów puszczają w kierunku Bitcoina i Blockchaina nadal żywi obawę, że zwolennicy walut cyfrowych zostaną zaszufladkowani jako przestępcy i uczestnicy szarej strefy. Jako przykład powołuje program dot. blockchainowych walut, jaki przygotował Netfliks. Hollywood kręci produkcję sensacyjną „Crypto”, w której motyw kryptowalut również pojawia się ponoć w kontekście prania pieniędzy.

Andreas obawia się, że w tym kierunku pójdą też politycy. Uproszczą temat za pomocą  propagandy i mass mediów. Zdaniem ewangelisty BTC, kryptowaluty są tylko narzędziem. I tak samo jak np. nóż dopiero ludzkie działania nadaje im sens.

“Będą próbowały to zatrzymać – i im się to nie uda. Będą próbowały to zdemonizować – i im się to nie uda.” – wieszczy Andreas. Sam wierzy nadal w ludzi i uważa, że sami przejrzą na oczy i staną po stronie walut cyfrowych. Widać to już ponoć w Wenezueli.

Potencjał do wyzwalania

Bitcoin posiada „potencjał do wyzwalania”. To samo jednak nie powoduje, że jego przyjaciółmi będą politycy z krajów, gdzie dziś kryptowaluty są dobrze przyjmowane. Andreas uważa, że społeczność walut cyfrowych czeka walka o idee, które niosą ze sobą Blockchain i jego owoce.

Czy jego wizje się sprawdzą i czy nie są już dzisiaj przesadzone? Obserwując obecny rynek kryptowalut, można dojść do wniosku, że mimo wszystko wielu polityków, ekonomistów czy specjalistów od technologii jest pozytywnie nastawionych do Blockchaina oraz walut na nim opartych. Może więc wcale nie czeka nas długa i ciężka walka o pełną adaptację Bitcoina i jego pochodnych.

W historii ludzkości można zresztą zauważyć pewien trend adopcji ciekawych wynalazków, mających rodowód w rynku prywatnym, które potem były akceptowane albo wręcz brane pod skrzydła rządów. Choć to ostatnie jest sprzeczne z samą ideą BTC, należy wziąć pod uwagę, że obecny system finansowy nie jest w pełni wydajny. Fakt ten widzą zapewne co bardziej postępowi liderzy polityczni. Może więc stoimy u progu nowej epoki w dziejach ekonomii? Należy mieć nadzieję, że wejdziemy w ten nowy potencjalny etap na drodze pokojowej…

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Zarejestruj się na BitMarket teraz i zacznij handlować kryptowalutami!

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.