ABC Blockchaina – wywiad z autorem książki

Niedawno na rynku ukazała się książka „ABC blockchaina” autorstwa Krzysztofa Bieleckiego. Postanowiliśmy porozmawiać z autorem o idei publikacji.

Zacznijmy od pragenezy książki. Skąd zainteresowanie blockchainem?

Mam znajomych o bardzo różnych zainteresowaniach. Czasami te „zajawki” udzielają się również mnie – to bywa bardzo inspirujące. A nawet jeśli się nie udzielają, to przynajmniej zwiększają świadomość jakiegoś zagadnienia. Nie jestem pewien, jaki był mój pierwszy kontakt z terminem „bitcoin”, ale szczególnie utkwił mi w pamięci pewien post na facebookowym profilu znajomego. Był rok 2013, BitStamp (jedna z największych wówczas giełd bitcoinowych) w ramach jakiejś promocji rozsyłał do swoich użytkowników naklejki z logiem bitcoina, przypominające nieco znaczki pocztowe. Mój kolega wrzucił zdjęcie całego arkusza. Wówczas pomyślałem, że może reprezentują one owe tajemnicze bitcoiny – nie mogłem wiedzieć, jak daleki byłem od prawdy. Później poszło już z górki. Trafiłem na bardzo ciekawy moment w historii blockchaina – w 2013 roku odybwały się chyba pierwsze przesłuchania w Kongresie Stanów Zjednoczonych dotyczące tego, w jaki sposób powinny być postrzegane kryptowaluty… Czy może raczej kryptowaluta, gdyż altcoinów było wówczas niewiele, Dogecoin dopiero startował, w zasadzie mówiło się głównie o Litecoinie. Oglądałem stream z tych przesłuchań, cena cena skakała jak szalona. Podświadomie czułem, że to chyba jakiś ważny moment dotyczący czegoś bardzo ważno. Nie mogłem wówczas wiedzieć, jak dużą częścią mojego życia stanie się blockchain, ale wyciągnąłem komórkę i zrobiłem zdjęcie laptopa z odpalonymi streamami z Senatu i aktualną ceną – jest ono gdzieś na początku książki.

A teraz przejdźmy do sedna – skąd pomysł na książkę?

Z biegiem lat blockchain pochłaniał mnie coraz bardziej. Początkowo zdobywałem tę wiedzę wyłącznie dla siebie, z czasem zacząłem opowiadać o tym znajomym, poznawałem kolejne osoby zainteresowane tematem, a w końcu nadszedł taki moment, że blockchain stał się częścią mojego życia zawodowego. Zauważyłem, że większość osób zadaje na początku bardzo podobne pytania. Miałem już wówczas doświadczenie z książkami, pomyślałem więc, że może napiszę taką mini-książeczkę, bardziej broszurę, do rozdawania tym wszystkim osobom, z którymi rozmawiam. Pozwoliłoby to uniknąć odpowiadania w kółko na te same pytania. Jeśli tradycyjny rynek wydawniczy nauczył mnie czegoś, to na pewno tego, że nawet na dosyć popularnych książkach niewiele się zarabia. To jest przychód zupełnie nieadekwatny do nakładu pracy. Ale kontakt z czytelnikami? Kontakt z czytelnikami jest bezcenny. Wiadomość o treści „dzięki, ta książka bardzo mi się podobała!” potrafi zrobić dzień. Dlatego pomyślałem, że wykorzystam swoje kontakty w blockchainowym świecie i udostępnię publikację za darmo – każdy mecenas będzie brał na siebię finansowo kolejny dodruk. Było to dla wielu osób zaskoczeniem. Jest wspaniały odzew od osób, które miały okazję zdobyć tę książkę i dziwią się, że nic ich to nie kosztowało, ale generuje to też pewne problemy – uniknięcie klasycznej sieci dystrybucyjnej czyni książkę trudniej dostępną, wiele osób mówi, że wolałaby za publikację zapłacić, nawet dużo, ale móc ją zdobyć bez problemu. Nie byłem przygotowany, że może pojawić się tego rodzaju problem. A wracająć do książki, owa „broszura” stała się znacznie bardziej rozbudowana. Początkowo miały tam być wyłącznie podstawy, wyjaśnienie czym jest blockchain, przedstawienie najważniejszych kryptowalut, garść informacji technicznych, podstawy obsługi portfela i innych narzędzi, takich jak blockexplorer. Publikacja rozrastała się jednak coraz bardziej i bardziej. W samej książce mówię o tym, dlaczego wybrałem takie, a nie inne tematy . Pierwotnie planowałem wydać publikację na przełomie 2017 i 2018, ale wówczas rozpoczął się rynek niedźwiedzi i w niezbyt dobrym tonie było prosić firmy blockchainowe o pieniądze, ale myślę, że wyszło to książce na dobre – zdążyła rozrosnąć się do ponad 700 stron pełnych bardzo różnorodnych tematów.

Czytałeś inne tytuły dot. kryptowalut, które ukazały się w Polsce? Jak je oceniasz?

W połowie 2017 roku, gdy zaczynałem prace nad publikacją, tych najpopularniejszych obecnie tytułów nie było jeszcze na rynku. Ale zajrzałem do spisów treści kilku anglojęzycznych publikacji oraz jednej albo dwóch po Polsku (chyba mało kto o nich wówczas wiedział), żeby upewnić się, jakie tematy są w nich poruszane. Moim celem było zrobienie książki o blockchainie, ale zupełnie innej niż te, które dostępne są narynku (polskojęzycznym oraz anglojęzycznym). W książkach tych przeważnie pojawiały się zagadnienia takie jak „bitcoin, anonimowy Satoshi Nakamoto, działanie blockchaina”. Nawet trochę na przekór w swojej publikacji nie robiłem oddzielnego rozdziału o Satoshim (wplotłem kilka informacji na jego temat w jednym z pozostałych), gdyż dążyłem do wyjścia poza schemat oraz zachęcenia czytelników do poszukiwania dodatkowych informacji w sieci. Ta książka ma być wprowadzeniem do tematu – wystarczająco obszernym, żeby szukanie informacji poza publikacją nie było konieczne – ale ma zarazem rozbudzać w czytelnikach zainteresowanie tematem i liczę, żę część z nich zajrzy do sieci i zacznie szukać tam dodatkowych informacji. Niemniej jednak uważam, że różnorodność publikacji jest ważną rzeczą, gdyż każdy autor przedstawia temat przez pryzmat swojej perpektywy, a warto jest poznać różne spojrzenia.

Mamy początek roku. Jak oceniasz poprzedni rok pod kątem rozwoju technologii?

Być może poważny krach cenowy zaślepił część osób na to, jak wiele fascynujących rzeczy działo się w 2018. Spójrzmy choćby na wszelkie pomysły (i wdrożenia) dotyczące skalowalności, a także innowacje wprowadzane w czołowych projektach (i nie tylko), będące często rezultatem wielomiesięcznych przygotowań. Chyba świat blockchaina przyzwyczaił nas trochę do tego, że co chwila pojawiają się jakieś nowe rzeczy, dlatego czasem może nie dotrzeć do nas, jak wiele w danym okresie czasu się wydarzyło. Dlatego też technologicznie nia ma co narzekać. Nie chciałbym tu wchodzić w analizy konkretnych projektów, ale pamiętajcie, że czasem nawet opóźnienia potrafią świadczyć o tym, że coś się dzieje, że jakieś prace trwają, badane są różne scenariusze i możliwości.

Jaki twoim zdaniem będzie 2019 r. pod kątem adaptacji blockchaina i kryptowalut?

Wystarczy jedno duże wdrożenie przez odpowiednią, bardzo znaną markę. Wystarczy jedna właściwa korzystna regulacja prawna w znaczacej jurysdykcji. Tylko tyle i aż tyle, by ruszyła prawdziwa lawina. Z drugiej strony okoliczności przeciwne byłyby w stanie zamrozić wszystko na długie miesiące. Karty rozdawane są częściowo pod stołem, ustalenia trwają za kulisami, a obserwatorzy rynku tacy jak my mogą jedynie starannie lustrować sytuację, próbując wyłapać jak najwięcej informacji pozwalić na oddanie jak najbardziej trafnego tak zwanego „educated guess”. Tylko czy patrzymy we właściwym kierunku? Warto mieć na uwadzeto, że katalizatorem ewentualnej kolejnej fazy popularyzacji blockchaina może być coś, z czego jeszcze nie zdajemy sobie sprawy. Co do tej pory zwiększało społeczną świadomość tej technologii? Załóżmy, że w 2013 roku było to wykorzystanie bitcoina jako coraz powszechniejszego narzędzia płatniczego (subreddity zalewały tematy typu „w miejscu X można płacić bitcoinem”), w 2014 popularyzacja altcoinów, a w 2017 moda na ICO. Myślę, że obecnie większość z nas zakłada (łącznie ze mną), że najprawdopodobniej przełom nastąpi, gdy np. gdzieś zostanie ustanowione odpowiednie prawo, gdzieś zostanie uruchomiona możliwość płatności bitcoinem na ogromną skalę albo jakiś projekt oparty na tokenizacji odniesie ogromny sukces. A świat blockchaina pokazuje, że lubi zaskakiwać i może następna faza popularności przyjdzie zupełnie niespodziewanie i z zupełnie innej strony.Odpowiadając na Twoje pytanie z nieco większym poziomem pewności – bez względu na wszystko, 2019 rok z całą pewnością będzie rokiem niezmiennie trwającej, co najmniej STOPNIOWEJ adopcji tej technologii, bo ta kropla drąży skałę wytrwale już od lat i póki co nie zanosi się na zmianę.

Podziel się wpisem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.